nocne sprzątanie samolotów

Cleaning night stop – jak wygląda sprzątanie samolotów?

W dobie koronawirusa wiele mówi się o higienie, zwłaszcza tej osobistej. Jak jednak dba się o nią w samolotach? Czy po każdym rejsie jest sprzątany? Co z rozlanymi napojami (lub innymi płynami, o których we wstępnie nie za dobrze pisać)? I gdzie znikają odchody z toalety? Sprzątanie samolotów, nie tylko na nocowanie, od kuchni.

Samolot, jak każdy środek transportu zbiorowego, brudzi się. Ktoś coś je, ktoś inny rozleje, a jeszcze inny zwymiotuje. Szumne nagłówki o śmiecącej branży jaką jest lotnictwo są jednak przesadzone. Na rynku lotów wewnątrz Europy zdarzają się pojedyncze przypadki, gdzie jeden pasażer produkuje więcej jak pół kilograma odpadków (licząc z odchodami), więc głoszone jeszcze nie tak dawno przez niektóre media zarzuty, że przeciętny pasażer generuje ponad kilogram śmieci, są zwykłymi niedopowiedzeniami. Owszem, kilogram na głowę może przypadać na rejsach międzykontynentalnych, uwzględniając w tym zużytą wodę w łazience i to, co jest spłukiwane w toalecie. Jednak sam osobiście wiem z doświadczenia, że po przeciętnym rejsie KLMa z Amsterdamu, czy Lufthansy z Monachium, z pokładu schodzą najwyżej dwa worki śmieci, ważące łącznie może z 10 kilogramów, a na Wizzairze po dwóch rejsach jest mniej więcej tyle samo.

Sprzątanie samolotów to jednak więcej niż wyniesienie śmieci. To również posprzątanie po pasażerach (w każdym tego słowa znaczeniu i czasami na wszystkie możliwe sposoby). Kiedy samolot jest odkurzany? Jak często wymienia się wodę w zbiorniku, czy spuszcza nieczystości?

Regularna obsługa – sprzątanie samolotów między lotami

Większość z was, która podróżowała kiedykolwiek samolotem, pewnie widziała jak wygląda jego obsługa. Podjeżdżają schody, bądź rękaw, taśmociągi i przyczepy bagażowe. Wokół samolotu rozstawia się pachołki, pod koła chocksy, a w dziób wpina prąd. Czasami podjeżdża ambulift, lub jakiś inny pojazd serwisowy. To, czego nie widać, to to co dzieje się na pokładzie. A dzieje się sporo, tak samo jak pod nim. W kokpicie piloci przygotowują się do kolejnego rejsu, koordynator lub operacyjny przygotowuje loadsheet, a obsługa płytowa rozładowuje i załadowuje bagażniki. Również w kabinie pasażerskiej trwają przygotowania.

Jak tylko zejdzie ostatni pasażer, ekipa porządkowa, lub załoga kabinowa (zależnie od linii) dokonuje szybkiego sprzątania. Zbierają i wynoszą śmieci, układają pasy, czy składają stoliki. Bardziej skomplikowane działania, takie jak odkurzanie, sprzątanie rozlanych napojów (i nie tylko), czy czyszczenie łazienek zlecane jest ekipie sprzątającej. Może to być komórka firmy handlingowej, tak jak w Welcome jest to osobna sekcja, albo zewnętrzna firma (jak do niedawna ACS, obecnie wchodzący w skład Welcome). Jeśli jest to konieczne, załoga zamawia także serwis asenizacyjny, czy wodny (wyjaśnienie później). Po skończonym przygotowaniu, worki ze śmieciami są wystawiane na schodach, bądź w rękawie, skąd zabiera je pracownik obsługi naziemnej.

Nocne sprzątanie

Po ciężkim dniu każdy chce odpocząć, zrelaksować się i zmyć pot, czy brud. Nie inaczej jest z samolotami. Każda maszyna po skończonym dniu przechodzi sprzątanie kabiny pasażerskiej i kokpitu przez firmę sprzątającą. Samolot jest odkurzany, wymieniane są papier i mydło w łazienkach, fotele i stoliki wycierane, pasy układane, a schowki na bagaż i magazyny sprawdzane, czy nikt niczego tam nie zostawił. Pracownicy firmy sprzątającej obowiązkowo wyposażeni są w rękawice jednorazowe, a w obliczu SARS-CoV 2 także w maski i środki wirusobójcze. Stosowane jednak regularnie płyny czyszczące zapewniają odpowiednią czystość i działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe.

Wysprzątany i gotowy na następny dzień Airbus A320 linii Wizzair.

Jednocześnie trwają prace serwisowe prowadzone przez mechaników, jeżeli dana linia ma bazę. Na przykładzie Gdańska, codzienne przeglądy przeprowadzają w nocy Wizzair, Ryanair i SAS. Inne linie, takie jak KLM, czy Lufthansa przeglądy przeprowadzają za dnia, gdy samoloty wrócą na swoje macierzyste lotniska, lub co drugą noc, gdy nocują w swoich bazach. Również naprawy przeprowadza się w nocy, a jeśli sprawa jest pilna, między poszczególnymi rejsami.

Jednocześnie odpowiednia komórka obsługi naziemnej, najczęściej powiązana z sekcją kierowców autobusów i wypychaczy, zajmuje się zbiornikami z wodą i nieczystościami. Są to właśnie serwisy asenizacyjne i wodny. Przeprowadza się je zawsze podczas nocnego postoju, oraz na życzenie załogi.

Toalety w samolocie

Sprzątanie samolotów to nie tylko pokład i kokpit, ale i łazienki. Te czyści się dwuetapowo. Pierwsza część należy do firmy sprzątającej, która dba o czystość pomieszczenia. Jako pasażerowie zwracamy uwagę na to jak jest w łazience – czy nie śmierdzi, czy jest czysto, czy są papier i woda w umywalce, oraz czy nie jest coś uszkodzone. Nie interesuje nas co dzieje się z tym co właśnie spłukaliśmy.

Wbrew obiegowej opinii samoloty nie spuszczają nieczystości podczas lotu, tak jak robią to pociągi. Powodów jest kilka, ale najważniejsze to oblodzenie ogona, możliwość uderzenia zassanej bryły lodu o kadłub, oraz zagrożenie dla innych samolotów, a nawet osób i obiektów na ziemi. Zamiast tego nieczystości spływają do jednego ze zbiorników, najczęściej w tylnej części samolotu. W jego pobliżu najczęściej ulokowany jest zbiornik z wodą użytkową, choć niektóre maszyny mają ją w kilku zbiornikach rozmieszczonych w różnych miejscach maszyny.

Po każdym locie załoga sprawdza na wskaźniku poziom zapełnienia zbiornika nieczystości i z wodą użytkową. Jeśli mają przed sobą długi lot, bądź zawartość któregoś z nich wynosi około połowy, zamawia się odpowiedni serwis. W nocy zlanie wody ze zbiornika użytecznego, a później uzupełnienie go świeżą wodą, a także opróżnienie zbiornika z nieczystościami odbywają się niezależnie od stopnia ich zapełnienia.

Myjnia samolotowa

Samoloty rejsowe również można wysłać na myjnię. Przykładowo Wizzair robi to średnio co pół roku. Na pierwszy rzut oka nie różni się ona od myjni ręcznej dla samochodów. Stosuje się jednak inne płyny, ciśnienie musi być odpowiednie, oraz zakazane jest ciśnieniowe mycie niektórych elementów samolotu. Aby dotrzeć w trudno dostępne miejsca używa się wysięgnika, rzadziej drabiny. Samoloty myte są w hangarach i od razu wycierane. Woda ze środkami czyszczącymi może uszkodzić farbę, zwłaszcza pod wpływem promieni słonecznych.

Możliwe jest też mycie suche, z użyciem odpowiednich płynów, oraz specjalnego mopa. Jest to bardziej ekologiczne, ale bardziej czasochłonne i w większości przypadków droższe. Jednak nawet mycie ciśnieniowe nie jest aż tak nieekologiczne jak mogłoby się wydawać. Około 70% wody jest odzyskiwanych i po oczyszczeniu możliwe do ponownego użycia. Inaczej jest z wodą zlewaną ze zbiorników samolotu – ta trafia bezpośrednio na płytę, a zimą do zbiorników zewnętrznych i dopiero stamtąd do kanalizacji.

 

Jak w skrócie wygląda sprzątanie samolotu? Ostatnio pokazał to na swoim kanale na YouTube Wizzair.

Przedstawione na blogu treści są prywatnymi opiniami i nie są oficjalnym stanowiskiem firmy Welcome Airport Service.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *